ALTERNATYWNE METODY FINANSOWANIA MAŁEGO KLUBU SPORTOWEGO

Projekt bez tytułu

 Ilona Lenik – absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego na specjalności zarządzanie w sporcie; od ponad 7 lat jako konsultant ds. zarządzania w sporcie i rekreacji pomaga głównie małym klubom sportowym skuteczniej wykorzystywać ich zasoby; swoją wiedzą dzieli się m.in. na blogu zesportemjejdotwarzy.com.pl

Czasem spotykam się zarzutem, że mało mówię o tym, jak pozyskać dotacje dla małych klubów sportowych. Myślę, że wiedzy na ten temat jest w Internecie na tyle dużo, że każdy zainteresowany łatwo znajdzie to, czego potrzebuje. Niewiele jest jednak informacji odnośnie tego, w jaki sposób – poza grantami i sponsoringiem – można jeszcze pozyskiwać środki finansowe dla takich klubów. W tym artykule omówię wybrane, alternatywne metody finansowania, które można łatwo wdrożyć.

 

Wiem, że świadomość na temat możliwości finansowania małych klubów sportowych rzadko wybiega poza dotacje i pozyskiwanie sponsorów. Celem tego artykułu jest pokazanie, że jest życie poza grantami, sponsoringiem i 1%.

 

W ubiegłym roku samorządy musiały przeznaczyć dużą część środków ze swoich budżetów na walkę z pandemią. Równocześnie wiele firm upadło bądź walczy o przetrwanie w tym trudnym czasie i w związku z tym nie zawsze chcą się angażować we wsparcie małych klubów sportowych. Alternatywne metody finansowania pozwalają na wzięcie spraw klubu w swoje ręce, dając większe poczucie niezależności. Oczywiście nie będziemy ich rozpatrywać jako substytutu dotacji i środków od sponsorów, a raczej jako ich uzupełnienie.

 

W pierwszej kolejności chciałabym zwrócić uwagę na crowdfunding – finansowanie społecznościowe. Pozwala on sfinansować dane przedsięwzięcie przez społeczność, która już jest lub dopiero zostanie wokół niego zorganizowana. Ta forma pozyskiwania środków pieniężnych zdobywa coraz większą popularność, także w sporcie.

 

Dla małych klubów sportowych najlepiej sprawdzi się crowdfunding dotacyjny (czyli taki, w którym nie występuje świadczenie zwrotne na rzecz inwestora) lub crowdfunding oparty na nagrodach (w zamian za wpłatę, darczyńca otrzymuje nagrodę, której wartość jest niższa niż wpłacona kwota).

 

Crowdfunding

Pierwszym krokiem do założenia klubowej zbiórki crowdfundingowej jest zapoznanie się z dostępnymi w sieci portalami, które umożliwiają tego typu działania. W Polsce do najpopularniejszych należą: Zrzutka.pl, Wspieram To, Odpal Projekt, Polak Potrafi, Patronite. Wybierając platformę, na której chcemy założyć zbiórkę, warto zwrócić uwagę na wysokość pobieranej przez portal prowizji oraz warunki wypłaty zgromadzonych środków.

 

Niektóre z wymienionych działają na zasadzie “wszystko albo nic”, co oznacza, że jeśli naszym celem jest zebranie 10 tysięcy złotych, a uda nam się zebrać tylko 6 tysięcy, nie zrealizowaliśmy celu, a środki wracają z powrotem do wpłacających – nie możemy ich więc wypłacić. Są też platformy, które umożliwiają zbieranie funduszy na zasadzie “bierzesz, ile zbierzesz”. Oznacza to, że nie musimy zebrać całej założonej kwoty, by zebrane środki wypłacić. Rozważmy również, czy chcemy umożliwić naszym darczyńcom wpłaty cykliczne (nie każda platforma je oferuje, więc warto najpierw sprawdzić, czy ta wybrana przez nas posiada tą funkcję, jeżeli nam na tym zależy). Załóżmy, że uda nam się pozyskać 100 darczyńców, którzy przez 3 miesiące będą nam wpłacać 20 złotych miesięcznie. To daje łącznie 6000 złotych przez 3 miesiące. Jestem pewna, że takie dodatkowe środki finansowe na pewno przydadzą się w każdym małym klubie sportowym.

 

Darowizny za zakupy online

Kolejną metodą finansowania jest zbieranie darowizn za zakupy online. Można to robić np. za pomocą aplikacji FaniMani lub Sportbonus. Łączą one sklepy internetowe, kupujących i organizacje społeczne (w tym również kluby sportowe) wokół idei pomagania. Kupujący wybiera klub, który chce wesprzeć robiąc zakupy w sieci. Część z kwoty, którą ma zapłacić (co ważne – nic za to nie dopłaca) trafia do wybranej organizacji, czyli np. do naszego klubu. Darowizny za zakupy online (o ile nie posiadamy kilkutysięcznej, zaangażowanej społeczności) być może nie będą zawrotnymi kwotami. Mimo to zachęcam do przetestowania tego rozwiązania i skorzystania z tej możliwości w myśl zasady “grosz do grosza”. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w związku z pandemią i zamykaniem galerii handlowych, my jako konsumenci coraz częściej robimy zakupy online. Dodatkowo w ciągu roku mamy gorące okresy zakupowe tj. Black Friday, okres świąteczny, Walentynki, itp. To idealne momenty na przypominanie swojej społeczności, że przy okazji kupowania prezentów dla najbliższych, mogą równocześnie wspierać nasz klub.

 

Darowizny przez ngo.pl

Darowizny możemy pozyskiwać również za pomocą funkcji WPŁACAM, dostępnej na portalu ngo.pl (jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, zachęcam do stworzenia klubowego profilu na tym portalu) oraz w ramach zbiórek (np. zbiórek urodzinowych) na Facebooku (aby w ten sposób zbierać pieniądze na rzecz klubu, trzeba zadbać o odpowiednie ustawienia fanpage’a – nasza organizacja musi należeć do kategorii „organizacja non-profit”)

 

Podsumowanie

Tym, co wielu blokuje przed wyjściem do ludzi z prośbą o pomoc w sfinansowaniu projektu i wsparciu klubu jest przekonanie, że to nie ma sensu lub wręcz nie wypada, bo nie zbieramy funduszy na coś pierwszej potrzeby (leczenie, rehabilitacja, odbudowa domu po pożarze, itd.). Wydaje się, że nasz cel blednie w obliczu ludzkich tragedii. Sęk w tym, że mimo, iż nasza zbiórka może nie dotyczyć czegoś, co jest na samym dole piramidy potrzeb Maslowa, wciąż możemy zgromadzić wokół swojego przedsięwzięcia ludzi, dla których będzie ono ważne i będą chcieli wesprzeć nasz projekt i klub. Kluczem jest więc tutaj budowanie zaangażowanej społeczności (jeśli nie wiesz od czego zacząć, zachęcam do lektury mojego poprzedniego artykułu).

Samo założenie zbiórki crowdfundingowej, profilu klubu na portalu typu Sportbonus czy FaniMani oraz zainstalowanie WPŁACAM to dopiero początek drogi. Aby osiągnąć sukces, konieczna jest dobrze zaplanowana kampania promująca nasz klub, jego misję oraz wartości. To już jednak materiał na osobny artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *