
Ewa Urtnowska – Prezeska Fundacji „Graj z Głową”, która zmienia podejście do zdrowia psychicznego w polskim sporcie. Była reprezentantka Polski w piłce ręcznej, występowała na najważniejszych międzynarodowych imprezach (Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata). Ma za sobą bogatą karierę w polskich i zagranicznych klubach. Jest multimedalistką Mistrzostw Polski, dwukrotną triumfatorką Pucharu Polski oraz finalistką Pucharu Francji,
Coraz częściej mówimy, że sport zaczyna się w głowie, ale system wciąż traktuje dobrostan psychiczny jak dodatek do treningu, a nie jego fundament. A przecież to właśnie od niego zależy rozwój talentu, odporność na presję i długofalowa motywacja zarówno u dzieci, jak i profesjonalnych sportowców.
W świecie, w którym tempo życia nie zwalnia, a oczekiwania wobec młodych zawodników rosną z roku na rok, sprawność fizyczna przestaje wystarczać. Potrzebna jest edukacja, uważność dorosłych, świadome środowisko treningowe i system, który nie zapomina, że sportowiec to przede wszystkim człowiek.
Z Ewą Urtnowską Prezeską Fundacji „Graj z Głową” rozmawiamy o tym, jak sport może realnie wspierać ludzi, budować odporność psychiczną i tworzyć zdrowsze środowisko dla kolejnych pokoleń zawodników. To krótka rozmowa o odpowiedzialności, świadomości i zmianie, na którą polski sport dopiero się otwiera.
Jakie grupy społeczne najbardziej potrzebują dziś aktywizacji i wsparcia mentalnego przez sport?
Aktywizacji przez sport potrzebujemy wszyscy. Sport jest zalecany przez lekarzy jako realna profilaktyka oraz wsparcie zdrowia i odporności psychicznej. Biorąc pod uwagę pęd i tempo życia, poziom stresu, w którym funkcjonujemy aktywność fizyczna powinna być podstawowym punktem na liście codziennych zadań każdego z nas. Kiedy uprawiamy sport dla przyjemności, wtedy poprawiamy jakość swojego życia. Inaczej jest w sporcie profesjonalnym. Tutaj zdrowie psychiczne odgrywa kluczową rolę jako ten obszar, który jest konieczny do zaopiekowania. Sportowca nie można traktować jak maszynki do robienia wyników. Sportowiec to przede wszystkim człowiek, dlatego dbanie w procesie treningowym tylko o mięśnie to poważny błąd systemowy.
W jaki sposób sport powinien stawać się formą wsparcia psychicznego dla młodzieży?
Sport, jako aktywność fizyczna amatorska staje się przede wszystkim formą profilaktyki, a w trakcie kryzysów metodą wspierającą zdrowie psychiczne i proces zdrowienia. To nie jest oczywiście cudowny lek dzięki któremu wyzdrowiejemy chorując np. na depresję. W takim przypadku potrzebny jest cały zestaw działań z psychiatrą, psychoterapeutą.
Niezależnie od stanu zdrowia aktywność fizyczna, nawet w niewielkim wymiarze jest doskonałym narzędziem np. do redukcji poziomu stresu i napięć w organizmie. Ale żeby je redukować najpierw trzeba być świadomym, że te napięcia w naszych ciałach w ogóle są. Dzieci i młodzież są nieświadome swoich ciał, często nie wiedzą, że nasze organizmy wysyłają ważne informacje o stanie zdrowia. Brakuje takiej edukacji w szkołach i społeczeństwie.
W wymiarze zawodowym sport uprawiają także już nastolatkowie. Dla nich sport przestaje być rozrywką, a staje się codziennym obowiązkiem, profesją, która nierzadko prowadzi do przekraczania granic organizmu, zbyt wysokiego poziomu stresu i presji nakładanej przez otoczenie. Dlatego w działaniach Fundacji “Graj z Głową”z przekonaniem edukujemy w tym aspekcie nie tylko zawodników, ale także ich rodziców i oczywiście trenerów czy działaczy klubów. To bardzo ważne, aby dorośli byli uważni na dzieci i młodzież uprawiające sport, potrafili wspierać młodych zawodników w ich rozwoju sportowym, być świadomym zagrożeń by móc reagować w porę.
Jak przekonać biznes do inwestowania w sport z celami społecznymi?
Nie mam pojęcia, jak jeszcze przekonać biznes do inwestycji w zdrowie psychiczne w polskim sporcie. Od czterech lat zmieniamy krok po kroku podejście do tego tematu, ale wciąż widzimy, że przed nami jest ogromna praca do wykonania, ale i ograniczona chęć biznesu do współpracy. Czujemy, że organizacje pozarządowe w świecie sportu są często pomijane w tworzeniu wspólnej jakości. A szkoda, bo NGO tworzą często byli sportowcy, którzy większość swojego życia zainwestowali w sport i doskonale znają jego realia. Działając w fundacjach czy stowarzyszeniach są najbliżej danego problemu, wsłuchują się w głos i potrzeby ludzi, mając gotowe rozwiązanie danego zagadnienia. W Fundacji „Graj z Głową” nie mamy wątpliwości, że cele społeczne są nierozłączne ze sportem, a promocja zdrowia psychicznego to nie tylko trend, ale obowiązek. Jeśli chcemy mieć w przyszłości coraz lepsze długofalowe efekty na arenach międzynarodowych i coraz więcej dzieci i młodzieży uprawiającej sport w Polsce, to nie możemy nie dbać o zdrowie psychiczne. Nas po prostu na to nie stać. Dlatego profilaktyka to podstawa. Bez wartościowej inwestycji w obszar zdrowia psychicznego nie wyniesiemy polskiego sportu na wyższy poziom.
Jaką rolę mogą odegrać trenerzy, rodzice i organizacje sportowe w budowaniu kultury zdrowia psychicznego w sporcie?
Trenerzy i rodzice wspólnie z zawodnikami stanowią triadę relacji, które są kluczowe dla prawidłowego rozwoju talentów sportowych. Ale ten trójkąt relacyjny będzie tak naprawdę istotny na każdym etapie kariery zawodniczej. Trenerzy także sami zmagają się z różnymi problemami. Najczęściej skupiamy się na sportowcach, ale trenerzy także potrzebują wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego. Ale o ile w temacie zawodników przełamaliśmy już jakieś tabu, tak ten temat w obszarze trenerów wciąż jest trudny. Bardzo ważne będą organizacje sportowe, które mogą swoimi decyzjami wytyczać konkretny kierunek zmian. Zgłaszają się do nas kluby sportowe, dla których realizujemy webinary i spotkania w obszarze zdrowia psychicznego. Ale wiemy doskonale, że także olbrzymia potrzeba jest wśród związków sportowych. Nie zawsze jednak pozwalają sobie na takie działania. Eksperci w naszym projekcie „Rozmowy dla Głowy” odbierają telefony od rodziców, trenerów, sportowców. A historie, które słyszą są często bardzo wzruszające. Za każdym razem mamy poczucie, że zmieniamy świat tych konkretnych ludzi.
Jak mierzyć „niemierzalne” efekty sportowych programów społecznych?
Tak naprawdę nie istnieją „niemierzalne” efekty. Przez ponad rok projekt „Rozmowy dla Głowy” zrealizował 9 550 minut wsparcia, około 700 trenerów, sportowców i rodziców spotkało się z nami podczas wydarzeń na żywo i zapoznało się z tematyką zdrowia psychicznego w polskim sporcie, zaufali nam byli sportowcy tacy jak Mariusz Wlazły czy Sławomir Szmal, a w mediach tradycyjnych i społecznościowych na nasz temat pojawiło się 1 670 wzmianek. Ale to, co jest absolutnie kluczowe i najważniejsze to te osoby, którym realnie pomogliśmy, z którymi się spotkaliśmy, czy odebraliśmy od nich telefon. Pytanie zatem jest inne, nie jak mierzyć, tylko co mierzyć. Czym tak naprawdę jest społeczna odpowiedzialność. I czy aby na pewno wciąż zbyt wiele biznesów nie myli tej pomocy z lajkami pod postami i zasięgami. Bo prawdziwy CSR nie jest o lajkach, jest o ludziach i realnym wsparciu.
Ostatnie wpisy
5 pytań do Weroniki Możejko
17/12/2025 | 11:58
II Kujawsko-Pomorskie Forum Sportu oraz Kujawsko-Pomorska Gala Sportu – 9 grudnia 2025, Bydgoszcz
03/12/2025 | 09:27
5 pytań do Magdaleny Szozdy
19/11/2025 | 10:46